sobota, 14 maja 2016

Pojawiam się i znikam

Powroty do pisania bloga jakoś idą mi opornie.... Wynika to z braku weny do wyszywania.... Ale nie ma tego złego ;p Przychodzi czas, że wena wraca i ręce aż się rwą do wyszywania :) A jaki jest tego powód?

Przyczyna jest tylko jedna...

Dowiedziałam  się.....

 że...

Jestem w ciąży!!!! To dopiero 7 tydzień ale jestem najszczęśliwsza na świecie!



Stąd powrót mojej weny i chęci do postawiania przynajmniej kilku krzyżyków ;)
Na tapetę wchodzi coś nowego.  Nie będzie to nic związanego z dziecięcymi wzorami :) przynajmniej na razie ;p
 Ale wzór w którym się zakochałam od pierwszego wejrzenia ( i to nie ja jedna).

Wzór stworzony przez Golden Hands Cape Gooseberry.


Zakupiłam wszystko co potrzebują do rozpoczęcia i jestem gotowa podjąć pracę :)


Zdjęcie nie ukazuje jak żywe i piękne są kolory muliny. Aż nie mogę oderwać oczu ;) Jestem podekscytowana! Już nie mogę się doczekać aż pokażę pierwsze efekty!