Samo życie, raz pod górkę a raz z górki....
Najważniejszym i najpiękniejszym momentem mojego życia był ślub. 8 sierpnia 2015 roku stałam się mężatką!
Zabieganie i chaos związany ze ślubem trochę mnie odsunęły od bloga ;) Ale za to mogę się pochwalić wam kilkoma fotkami ze ślubu!
Nie myślcie sobie że zapomniałam o wyszywaniu! O nie nie nie! Choćbym chciała zapomnieć, to zapomnieć się nie da! Na dzień dzisiejszy staram się ( i to bardzo) robić aż 3!? wielkoludy ;p A jakie? A tą ciekawostkę zostawię na kiedy indziej ;p


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz